BLOG

Jaka hulajnoga wyczynowa?

Hulajnogi wyczynowe przod

Jeśli naszemu dziecku marzą się skoki, skate parki, rampy, tricki, grindy i te sprawy, potrzebuje wytrzymałej hulajnogi, przeznaczonej do czegoś więcej, niż zwykła jazda. Hulajnogi, która zniesie to, czego na zwykłej nawet nie warto próbować z obawy o jej żywotność. Co tam „zniesie”… hulajnoga wyczynowa nawet tego nie poczuje! Skąd więc bierze się jej niebywała odporność? Wyczynówka pozbawiona jest wszelkich elementów, które byłyby podatne na uszkodzenia, a przez to narażały trwałość konstrukcji. Nie posiada silnika, ani akumulatora jak hulajnoga elektryczna. Nie jest składana jak hulajnoga klasyczna. Nie pozwala na regulację wysokości kierownicy. Nie ma dodatkowych amortyzatorów…  Czy to sprawia, że budowa hulajnogi wyczynowej to tylko „gołe” kółka, podest i kierownica, a wszystkie wyczynówki są takie same? Jeśli ktoś tak pomyśli, trudno o większą pomyłkę. Dziś wspólnie prześledzimy, z czego zbudowana jest hulajnoga wyczynowa oraz na co zwrócić uwagę podczas zakupu.

 

Jaką hulajnogę wyczynową wybrać – podest podestowy nierówny

 

Skupiając się na elementach hulajnogi wyczynowej, które widzimy gołym okiem, przejdźmy do podestów. Podest (deck) to część, na której stoimy. Jego długość uzależniona jest od głównego przeznaczenia naszej hulajnogi. Dłuższy i prosty podest bez ścięć lepiej posłuży do grindów (jazda po murkach, poręczach, krawężnikach). Do powietrznych akrobacji lepiej się nadaje krótszy podest – zmniejsza szansę, że zawadzimy o niego podczas kręcenia tricków. Krótsze i ścięte podesty zmniejszają również wagę hulajnogi. Ciekawym zabiegiem również wpływającym na zmniejszenie wagi, jest stosowanie dodatkowych nacięć w podeście. Takie rozwiązanie stosuje firma Madd Gear – australijski potentat na rynku hulajnóg wyczynowych. Ich produkty gwarantują jakość i niezawodność, więc śmiało możemy je polecić!

Podest zawsze będzie wyłożony specjalnym papierem ziarnistym (griptape), przypominającym papier ścierny. Jego obecność zabezpiecza nas przed poślizgiem. Przy częstym użytkowaniu zacznie się wycierać, tracić chropowatość, a przez to pełnić swoją funkcję. Na szczęście jest łatwo zastępowalny – za niewielkie pieniądze można dokupić nową samoprzylepną naklejkę i znów cieszyć się stabilną jazdą! Lepsze to niż wymiana całej hulajnogi.

Z rozmiarem hulajnogi oraz przeznaczeniem dla coraz starszego (i większego) użytkownika nieznacznie rośnie waga sprzętu. Kupując hulajnogę wyczynową, powinniśmy być przygotowani na sprzęt ważący od 3 kg do 3,6 kg. Modele dochodzące do 4 kg radzilibyśmy odpuścić. Tu każdy gram się liczy! Szczególnie przy najmłodszych jeźdźcach!

A propos młodości: od jakiego wieku można wskakiwać na hulajnogę wyczynową? Ten segment preferowany jest przez nastolatków i kilkulatków, a wśród różnych modeli znajdą się nawet takie dedykowane dzieciakom od 4 roku życia, na przykład hulajnoga MGP Origin Shredder . Jednak jeszcze raz przypominamy o odpowiednim indywidualnym dopasowaniu hulajnogi, a następnie zalecamy troskę o bezpieczeństwo. Ponieważ nie ma nauki tricków bez upadków (tak jak nie ma nauki pływania bez wejścia do wody), konieczne wyposażenie powinien stanowić kask oraz ochraniacze na łokcie i kolana. A górny limit wiekowy? Nie istnieje!

 

Hulajnogi wyczynowe podest

 

Kierownica musi pasować jak ulał, czyli jak wybrać hulajnogę wyczynową z odpowiednią wysokością

 

Jak pisaliśmy we wstępie, hulajnogi wyczynowe nie posiadają kierownic z regulowaną wysokością. Wysuwana konstrukcja odbiłaby się czkawką na trwałości sprzętu, dlatego nie traktujemy tego jako minus, a jako plus. I dlatego też jak bumerang wciąż wraca pytanie: „Jak dobrać odpowiednią wysokość?” Przede wszystkim pamiętajmy o jednym: kupowanie hulajnogi wyczynowej jest jak kupowanie butów – musi pasować TERAZ! Tak jak nie kupujemy butów o dwa numery za dużych z myślą, że za rok-dwa będzie jak znalazł, bo dziecko podrośnie, tak nie kupujmy w ten sposób hulajnogi. Jeśli popełnimy ten błąd, młody rider szybko zdąży się zrazić niewygodną jazdą, albo wybije sobie zęby kręcąc barspina na zbyt wysokiej kierownicy…

W internecie można znaleźć wiele poradników i tabelek zestawiających wysokość kierownicy z wiekiem i wzrostem użytkownika. Choć to cenne wskazówki, traktujmy je raczej jako początkowe sugestie, a nie jako decydujące wyznaczniki. Jeśli ktoś lepiej czuje się z ciut wyższą, albo nieco niższą kierownicą, niż mówi tabela, powinien kierować się własnymi preferencjami. Tabelki mają nam pomóc i ułatwić sprawę, a nie sztywno nas ograniczać. Żadna tabela (tak jak żadna rozmiarówka) nie zastąpi przymiarki indywidualnej. No ale jak w końcu z tą wysokością? Gdy stoimy na hulajnodze, rączki kierownicy powinny znajdować się: nie niżej, niż górna część uda i nie wyżej niż linia bioder. Zaznaczmy, że kierownica w hulajnodze wyczynowej zawsze powinna być ciut niższa niż w hulajnodze klasycznej. Odpowiednio dobrana wysokość sprawi, że nie będziemy się niepotrzebnie schylać, a przy nauce akrobacji, łatwiej nam będzie poderwać całą hulajnogę, co ułatwi wykonywanie tricków technicznych.

Kolejnym wymiarem kierownicy, na który warto zwrócić uwagę, jest jej szerokość. Rozwiązaniem uniwersalnym jest dopasowanie do szerokości ramion. Jeśli planujemy skupić się na technicznych ewolucjach, lepsza będzie nieco węższa, żeby nie zawadzała. Natomiast jeśli preferujemy no-handery, nieco szersza, żeby zwiększyć powierzchnię chwytu. Rączki (gripy) za które trzymamy muszą być wykonane z antypoślizgowych materiałów (najczęściej guma lub pianka), umożliwiających jak najlepszą kontrolę hulajnogi. Muszą gwarantować pewny chwyt, nawet kiedy jesteśmy już mocno spoceni po trzydziestej próbie katowania tego samego tricku! Nie chcielibyśmy, żeby w ostatniej fazie ześlizgnęła nam się ręka… Kończąc wątek kierownicy, wspomnijmy o materiałach, z których są wykonane. Najczęściej spotkamy kierownice aluminiowe (lżejsze) i stalowe (bardziej wytrzymałe). Rzadziej można natknąć się na te wykonane z tytanu – najlżejsze i najtrwalsze ale, jak się można łatwo domyślić, również zdecydowanie najdroższe.

 

Bez kółek nie pojedziemy!

 

Teraz weźmy na tapetę kółka. Interesują nas trzy główne parametry: rozmiar, typ rdzenia, łożyska.

Idąc po kolei: Najczęściej występują trzy średnice kółek: 100 mm, 110 mm, 120 mm. Na kółkach o mniejszej średnicy szybciej się rozpędzimy, ale dopiero większa średnica pozwoli na osiągnięcie wyższych prędkości. Jeśli ktoś dopiero zaczyna przygodę z hulajnogami wyczynowymi, musi wiedzieć, że nie jest to najistotniejszy parametr. Najczęściej kółka „rosną” i „maleją” wraz z wielkością hulajnogi. Rzadko (ale jednak) możemy trafić na średnicę 125 mm – nie ma w tym nic złego, oprócz tego, że dostęp do części zamiennych kompatybilnych z tym rozmiarem jest ograniczony, a praktyka pokazuje, że kółka większe niż 120 mm nie są potrzebne. To, czego potrzebujemy, to solidne wykonanie. Wytrzymałość i przyczepność zapewnia nam sprawdzony poliuretan. Powinny interesować nas przede wszystkim koła twarde, o twardości np. 88A (czym wyższa liczba w zakresie 0-100, tym twardsze). Są dedykowane do jazdy po rampach i skate parkach, a przez to bardziej wytrzymałe od miękkich kółek, które znajdujemy w hulajnogach klasycznych. Warto wiedzieć, że im twardsze koła, tym wolniej będą się ścierały, a tego procesu podczas używania hulajnogi nie jesteśmy w stanie uniknąć. W wyczynówkach nie spotkamy się z kołami pompowanymi (a gdybyśmy się jednak spotkali, trzymajmy się jak najdalej od takiego wynalazku).

Przechodząc do typu rdzenia (czyli tego, co koło ma w środku, z czego jest zbudowane), zaznaczamy, a wręcz wykrzykujemy: unikajmy plastikowych rdzeni jak ognia! Aluminiowy rdzeń sprawdza się znacznie lepiej, niż rdzeń z tworzywa sztucznego. Jest odporniejszy na uderzenia, lepiej znosi naciski, co przekłada się na niezawodność całego zestawu. Wśród aluminiowych spotkamy się z trzema typami:

 

Solid/Full (pełny) – masywny i najbardziej wytrzymały

Spoked (szprychowy) – lżejszy lecz mniej wytrzymały

Hollow (pusty) – najlżejszy

 

Aby kółka się obracały potrzebna są dwa łożyska połączone tulejką. Przed zakupem hulajnogi wyczynowej powinniśmy wiedzieć o łożyskach trzy rzeczy. Pierwsza: precyzja łożyska jest oznaczana w kategorii ABEC. Druga: jest pięć klas ABEC: 1, 3, 5, 7, 9 – czym wyższa cyfra, tym lepsze łożyska (czyli: ABEC 7 są lepsze niż ABEC 3, ale gorsze niż ABEC 9). Trzecia: Na rynku można się spotkać z perełkami typu ABEC 11, czy nawet ABEC 13 – jest to tylko zabieg marketingowy, nie mający żadnego przełożenia na jakość, ponieważ nie istnieje wyższa klasa niż ABEC 9! Jest jeszcze jedna wskazówka, do której warto się stosować już po zakupie hulajnogi: jeśli chcemy, żeby łożyska szybko się nie zużyły, unikajmy mokrej nawierzchni, deszczu i piasku.

 

Hulajnogi wyczynowe kółko i podest

 

Wyjaśniamy czarną magię kompresji

 

Przeanalizowaliśmy trzy najistotniejsze elementy hulajnóg wyczynowych (kierownica, podest, kółka), a teraz skupmy się na tym, jak są ze sobą połączone. Przednie koło hulajnogi znajduje się w widelcu, który przechodząc przez główkę ramy i stery, łączy się z kierownicą za pomocą obejmy. Proste, prawda? No to teraz zaczną się schody, bo sposób połączenia kierownicy z widelcem jest jednym z najważniejszych parametrów, decydującym o jakości hulajnogi wyczynowej. W wielu opisach produktów pojawi się magiczne określenie „system kompresji”, które dla laika może brzmieć tajemniczo. Jednym kojarzy się z programami komputerowymi typu WinRar, innym z okładami stosowanymi w celach leczniczych. Ale nie martwcie się, nie jesteście od tego, żeby znać się na wszystkim – od hulajnóg macie nas! Postaramy się poniżej nieco przybliżyć zagadnienie.

System kompresji to sposób połączenia kierownicy, widelca i podestu. Występuje po to, aby niwelować powstające luzy, żeby „nic nie latało”. Krótko, w żołnierskich słowach i bez zbędnego zagłębiania w szczegóły, napiszemy czym się różnią najczęściej spotykane systemy kompresji.

 

SCS – najtrwalszy, najrzadziej się luzuje, ale jednocześnie najcięższy i najdroższy

HIC/IHC – niezawodny, lekki i łatwy w obsłudze, średnia półka cenowa
ICS – tani, ale słabszy i najtrudniejszy w użytkowaniu (żeby go dokręcić trzeba zdjąć przednie koło)

gwintowany system kompresji – rozwiązanie, które odchodzi do lamusa, ale jest wciąż spotykane w niektórych tanich modelach, to rozwiązanie zdecydowanie odradzamy

 

I cyk, szybko przerobiliśmy ten straszny temat. To najważniejsze, co warto wiedzieć o kompresji przy pierwszym zetknięciu z tematem hulajnóg wyczynowych. Oczywiście moglibyśmy o każdym z systemów rozpisać się na kilka stron, przedstawić wszystkie elementy składowe, sposoby mocowania… i może kiedyś to zrobimy, ale nie teraz i nie tutaj. Dobry system kompresji ma niwelować luzy, a w połączeniu z odpowiednimi sterami (headset) i dobrze przykręconą obejmą, umożliwić jak najpłynniejszy ruch kierownicy. Bez zacięć, bez blokad. Kierownica wprawiona w ruch ma się kręcić jak śmigło w helikopterze! Słówko jeszcze o obejmie/klamrze/zacisku (choć występuje pod różnymi nazwami to wciąż ta sama część): śruby zawsze dokręcamy na przemian, nie więcej niż o jeden pełny obrót. W zaciskach dwuśrubowych kolejność: 1-2, w trzyśrubowych: 1-3-2, w czterośrubowych: 1-3-4-2 lub 1-3-2-4. Dzięki temu siły nacisku rozłożą się równomiernie. Nigdy nie dokręcamy śrub tak, aby najpierw zupełnie dokręcić jedną a dopiero potem zabrać się za dokręcanie drugiej itd.

 

Hulajnogi wyczynowe widelec i system kompresji

 

Strzeż się „okazji”

 

Wiemy, że to tematy, które zawodowcy mają w małym palcu, ale nie wszyscy początkujący muszą być podobnie oblatani. Profesjonaliści z kilkuletnim doświadczeniem i ogromną wiedzą o każdym komponencie, najczęściej sami składają swoje hulajnogi. Od podstaw, z dbałością o każdy detal. Taki sposób pozwala w pełni sprofilować hulajnogę wyczynową pod swoje predyspozycje i maksymalnie ograniczyć jej wagę (każdy gram na wagę złota). Ale dobieranie pojedynczych elementów wychodzi znacznie drożej niż gotowa hulajnoga wyczynowa. W dodatku nie wszystkie części są ze sobą kompatybilne. Dlatego jeśli ktoś nie posiada co najmniej kilkuletniego aktywnego doświadczenia w używaniu hulajnóg wyczynowych, polecamy odpuścić sobie „custom” i skupić się na gotowych hulajnogach. Po zakupie gotowca w pudełku, wystarczy go wyjąć, dokręcić kierownicę i można śmigać!

Na sam koniec odniesiemy się jeszcze do tanich „okazji”, które czasami pojawiają się w sieciach handlowych, zupełnie niezwiązanych z segmentem hulajnóg. Niestety szybko okazuje się, że taka hulajnoga jest wyczynowa tylko z nazwy. Konstrukcja kierownicy trwała jak gałązka, podest o wytrzymałości płyty wiórowej, a kółka jak od wysłużonych marketowych wózków… Ale nie będziemy się pastwić. Co możemy powiedzieć o hulajnodze wyczynowej kupionej po taniości w markecie? Jeśli nie będziemy na niej jeździć, jeden sezon powinna wytrzymać.

Teraz wiesz już wszystko! Zapoznaj się z naszą ofertą hulajnóg wyczynowych i wybierz tę najlepiej dopasowaną do Twoich potrzeb: Hulajnogi wyczynowe.

Jacek Pilip

 

Dodaj komentarz